Niedawno miałam okazję zrobić sesję zdjęciową świetnej rodzince – Paulinie, Jarkowi i małemu Alanowi. W domowym zaciszu starałam się uchwycić to uczucie, którym się obdarzają, w naturalnych, codziennych sytuacjach. Mam nadzieję, że efekt tej współpracy się Wam spodoba!

Bardzo lubię tego typu zdjęcia – z dala od studia fotograficznego, sztucznego oświetlenia, kiedy każde ujęcie nabiera tego dodatkowego charakteru miejsca, w którym się znajdujemy.