Weekend w górach, gdzie można poczuć prawdziwą zimę i świąteczną atmosferę? Nie trzeba było mnie długo namawiać. Pomysłów na zagospodarowanie czasu było sporo, ale jednak najlepszym punktem programu okazała się wizyta w dolinie Bachledovej. To właśnie tam znajduje się “ta nowa kładka, o której wszyscy piszą/mówią, a mało kto tam był” 🙂 . Postanowiliśmy zaspokoić ciekawość i sprawdzić to miejsce.

Kładka ponad koronami drzew znajduje się w dolinie Bachledovej, niedaleko miejscowości Zdiar na Słowacji. Dojazd z Zakopanego zajął nam niespełna godzinę. Na miejscu zakupiliśmy bilety – wstęp na kładkę kosztuje 8 euro. Dodatkowo przejazd kolejką krzesełkową w obie strony kosztuje 7 euro. Można też przejść się pieszo, jest to jednak dość intensywna wycieczka pod górkę – dodatkowo podczas naszego pobytu pokrywa śnieżna sięgała około 30-40 cm. Wybraliśmy więc wersję na leniuszka 🙂 .

Nie zawiedliśmy się. Choć ta nowopowstała trasa jest bardzo krótka (niespełna kilometr), to jednak widoki jak najbardziej rekompensują ten dystans. Po drodze ustawione jest wiele tablic informacyjnych, edukujących o lokalnej faunie i florze. Dodatkowo, w dwóch miejscach znajdują się “przejścia z adrenaliną”, więc jeśli znudzi Was zwykła kładka, możecie przejść się nieco bardziej wymagającym szlakiem 🙂 – są to oczywiście atrakcje dla dzieciaków, ale ja również spróbowałam!

Zwieńczeniem kładki jest wieża widokowa, z której w każdym kierunku rozpościera się przepiękny krajobraz. W środku wieży rozciągnięta jest siatka, po której można spacerować – uczucie jest ciekawe, ze względu na to, że pod stopami widzimy dość sporą przepaść 🙂 .

Wydaje mi się, że nie ma lepszej pory na odwiedzenie tego miejsca, niż właśnie zima. Zimowa aura, pełno śniegu i ostry mróz – to gwarantuje jeszcze lepsze wrażenia. Myślę, że spacer po kładce latem nie jest aż tak efektowny. Podsumowując zatem – warto! Zimą jednak koniecznie ubierzcie się bardzo ciepło – na szczycie wieży jest bardzo wietrznie 🙂 . Dajcie znać, czy byliście i jak Wam się podobało!